Artykuły

This is the Police - Recenzja

Komisarz policji na brak zajęć narzekać nie może. Jak się okazuje, praca na komisariacie to nie tylko radosne ściganie przestępców. To także użeranie się z politykami, zarządzanie funkcjonariuszami, rozdawanie awansów, przydzielanie spraw detektywom. A gdzie tu czas na rodzinę? Albo zadbanie o zasobność swojego portfela? Emerytura zbliża się nieubłaganie i czas najwyższy pomyśleć o środkach na jesień życia. Porządną gotówkę gliniarz we Freeburgu może zarobić jednak wyłącznie na lewo.
Fabuła This is the Police stawia nas właśnie w takiej sytuacji. Główny bohater dostaje 180 ostatnich dni pracy na uporządkowanie swoich spraw przed przejściem na emeryturę. Każdego dnia uchylany jest kolejny rąbek historii naszego dziarskiego komisarza. Fabuła nadaje dość fajny sznyt wszystkim naszym poczynaniom (o których za chwilę), potrafi wciągnąć i zaintrygować. Dodatkowym smaczkiem są pojawiające się od czasu do czasu możliwości podejmowania decyzji, dzięki czemu mamy wpływ na to, jakimi torami potoczy się historia i ku jakiemu finałowi będzie zmierzać. Przerywniki pomiędzy dniami (turami), choć klimatycznie wykonane w postaci komiksowych ramek, są nieco długawe i czasami przegadane. Na szczęście można je pominąć lub przyspieszyć.
This is the Police to gra, która powinna znaleźć uznanie przede wszystkim wśród amatorów planszówek, ze względu na mechanikę ewidentnie zaczerpniętą z tych gier. Rozgrywka toczy się na planszy przedstawiającej Freeburg, na której to rozdysponowujemy karty z funkcjonariuszami i detektywami, wysyłając ich do przestępstw i innych wydarzeń.

This is the Police Gameshrine.pl

Nie masz z kim grać? Poszukaj partnerów w naszych eventach.


Karty funkcjonariuszy określają danego policjanta. Można znaleźć na nich informacje o doświadczeniu mundurowego, zmęczeniu, kondycji psychicznej (np. ukazującej, czy policjant nadużywa alkoholu). Wszystkie te statystyki mają znaczenie w przypadku podjętych interwencji i na wszystkie mamy wpływ naszymi decyzjami. Prosty przykład – wypoczęty gliniarz o dużym doświadczeniu poradzi sobie przy większości wezwań. Dzięki udanym interwencjom jego poziom doświadczenia rośnie. Jeśli jednak wyślemy do sprawy nieopierzonego młokosa, to nie dość, że poziom doświadczenia po nieudanej interwencji spadnie, to po kilku spapranych wezwaniach łatwiej będzie mu sięgać do kieliszka, chorować i nie przychodzić do pracy. W przypadku braków kadrowych możemy przesuwać policjantów między zmianami, ale trzeba pamiętać, że praca ponad normę wpływa na zmęczenie, a zmęczony funkcjonariusz popełnia błędy.
Wezwania do interwencji pojawiają się na mapie miasta losowo i to my decydujemy jaki patrol na nie wysłać. Gra odmierza czas dojazdu i powrotu wysłanych funkcjonariuszy. W tym czasie nie są dostępni dla innych zgłoszeń, które pojawiają się niezależnie i równocześnie. Naszym zadaniem jest taka administracja zmianą, aby wszystkie zgłoszenia nie pozostały bez reakcji, a dodatkowo zakończyły się bez ofiar i z ujętym sprawcą.
Zgłoszenia w This is the Police bywają różne. Czasami jest to wezwanie do awantury rodzinnej, aktu wandalizmu, a innym razem kelnerka w restauracji będzie mieć wrażenie, że widziała seryjnego mordercę w swojej knajpie. Czasami jednak proste wezwania do pijaków awanturujących się pod sklepem kończą się nieprzyjemnie - np. zakładnikami wziętymi pod muszkę wariata i interwencją zabijaków ze SWAT. W przypadku rozwojowej sytuacji na interwencjach patrol dzwoni do komisariatu z prośbami o instrukcje. To kolejny czas na decyzje i wskazanie odpowiedniego zachowania. W zależności od naszego wyboru weryfikowane są wyniki zakończonej interwencji – ucieczka/śmierć/ujęcie podejrzanego, przeżycie/śmierć policjanta oraz cywili, zatrzymanie przedmiotów. 
To rozwiązanie jest niezmiernie fajne, gdyż nigdy nie wiadomo czy zwykły patrol nie zamieni się w krwawą jatkę. Ta niepewność dodaje immersji, ale niestety do czasu. Niewiedza nie pozwala na dobre przygotowanie interwencji. Złapałem się na tym, że uśredniałem doświadczenie policjantów wyjeżdżających do zgłoszenia, co rzadko kończyło się całkowitym sukcesem podjętej interwencji. Ta losowość zdarzeń powoduje również to, że do fałszywego zgłoszenia możemy wysłać naszych najlepszych ludzi, a w tym samy czasie na drugim końcu miasta zaczynają płonąć opony, a my nie mamy do dyspozycji nikogo.

This is The Police Gameshrine.pl

Szukasz drużyny bądź planujesz nabór? Sprawdź wyszukiwarkę drużyn.


Poza zwykłymi wezwaniami na komisariat spływają również doniesienia kryminalne, np. wezwania do zabójstw. Nad tymi sprawami pracują detektywi, którzy zbierają ślady i dostarczają je nam w postaci zdjęć. Pozostaje wtedy połączyć je w logiczny ciąg zdarzeń i odszukać podejrzanych.
Jeśli myśleliście, że to wszystkie zgłoszenia, które lądują na komisariacie, to jesteście w błędzie. Nasz telefon dzwoni również z zaproszeniami na różnego rodzaju eventy, pomoc prywatną dla znajomych itp. Te wyjazdy są doskonałą okazją na zarobienie dodatkowych pieniędzy lub zdobycie doświadczenia przez naszych ludzi. Zwykle jest tak, że po takim wydarzeniu nasz patrol jest wyłączony ze służby do końca dnia, ale przeważnie i tak jest to opłacalny biznes. Piszę „przeważnie” ze względu na to, że i tego rodzaju działalność kończy się różnie. Ze zdziwieniem przyjąłem wiadomość od policjanta, „użyczonego” do obstawy imprezy w klubie, w której stwierdza, że tam zarobi więcej i robotę w policji ma gdzieś.
Zarządzanie patrolami i interwencjami jest głównym zadaniem w This is the Police, ale mamy przecież jeszcze na głowie komisariat, którym również trzeba zarządzać. Poza wspomnianymi już rotacjami w obsadzie danej zmiany dochodzi zarządzanie ludźmi. Ci potrafią nie przyjść do roboty, albo nagle poprosić o urlop lub wylądować na zwolnieniu lekarskim. Uzupełnienie braków oczywiście spada na nas. 

This is the police gameshrine.pl

Stwórz swoją bibliotekę i buduj z nami bazę gier


Możemy policjanta, który sobie ewidentnie nie radzi najzwyczajniej w świecie wyrzucić z pracy, ale i to nie jest takie proste. Aby kogoś zwolnić należy mieć odpowiednie podstawy – np. kilka nieudanych interwencji, duża absencja w pracy itp. Bez tego typu podstaw usunięcie z pracy gagatka może być kłopotliwe.
Możemy również poprosić burmistrza o kasę na dodatkowe etaty, podwyżki itp. Tego rodzaju prośby wysyłamy raz w tygodniu. W międzyczasie pojawiać się będą również telefony od znajomych i przyjaciół światka przestępczego, którzy za drobną opłatą będą prosić przymykanie oczu na pewne zjawiska. Pojawiać się również będą zdarzenia losowe wpływające na rozgrywkę. Już w pierwszych dniach otrzymałem wiadomość, że rasistowskie lobby domaga się zwolnienia wszystkich czarnoskórych policjantów. W przeciwnym razie interwencje mogą stać się trudniejsze, a przestępczość w mieście wzrośnie.

 
Decyzje, decyzje, decyzje. This is the Police jest grą o świetnie zaprojektowanych zależnościach występujących pomiędzy zdarzeniami, a naszymi decyzjami. Nasze wybory mają znaczenie już od najprostszych decyzji – choćby składu patrolu. This is the Police potrafi mocno wciągnąć i szybko pojawia się syndrom „jeszcze jednej tury”. Niestety zbyt duża losowość potrafi nieco pomieszać szyki i czasami nieco skwasić zabawę. Wydaje mi się, że This is the Police o wiele lepiej poradziłoby sobie w postaci tradycyjnej planszówki, niż w charakterze gry wideo. Mechanika oparta na kartach jest jakby żywcem wyciągnięta z tego typu gier. Produkcja studia Weappy jawi się jako solidna i sprawiająca wiele przyjemności gra z niebanalnym klimatem. Kilka niedociągnięć nie powinno przysłonić jej wielu zalet. This is the Police niewątpliwie potrafi wciągnąć i przykuć do monitora. A czegóż więcej chcieć od gry?

Graliśmy na PC
Grę do recenzji dostarczył producent
Fot: Redakcja i weappy-studio.com 


Werdykt
+ fabuła - momentami zbyt duża losowość
+ decyzyjność - przydługawe wstawki filmowe
+ syndrom jeszcze jednej tury  
+ planszówkowa mechanika  
   






 

 

Podobne artykuły

Inside - Recenzja

Inside - Recenzja

Kilka razy podchodziłem do napisania niniejszego wstępu i za każdym razem głowiłem się jak zacząć...

czytaj więcej
Recenzja - The Technomancer

Recenzja - The Technomancer

The Technomancer - Recenzja Mars do najprzyjemniejszych miejsc nie należy. Nie dość, że komuni...

czytaj więcej
Recenzja - Space Run Galaxy

Recenzja - Space Run Galaxy

Zawsze chciałem zrobić Kessel Run w mniej niż dwanaście parseków, albo być jak kapitan Mal...

czytaj więcej
Mag: Przebudzenie druga edycja - recenzja

Mag: Przebudzenie druga edycja - recenzja

„Filozofia jest ohydna i skomplikowana, Prawa i fizyka są dla malutkich umysłów Bo...

czytaj więcej

komentarzy (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany