Artykuły

RIVE - recenzja [PS4]

Wyprodukowany przez studio Two Tribes RIVE jest typowym przedstawicielem podgatunku gier zwanych shmupami. Prowadzimy tu małą jednostkę, która zasypuje napływających w olbrzymich ilościach wrogów jeszcze większą ilością amunicji. Radość płynąca z siania destrukcji jest olbrzymia, a satysfakcja po ukończeniu kolejnych etapów równie ogromna. Rive przypomina najlepsze produkcje z czasów 16bitowców, a nawet i starsze. Jeśli tytuł Metal Slug uruchamia przyjemne skojarzenia, to RIVE powinien przywołać wspomnienia. 
Fabuła nie jest tu istotna. Ot, przemierzając sobie bezkres kosmosu w naszym pająkopodobnym czołgu natrafiamy na niby opuszczony kawał kosmicznego złomu. Oczywiście złom nie jest taki opuszczony, jakby wydawać się mogło na początku. Wewnątrz natykamy się na chmary zrobotyzowanych przeciwników, których (naturalnie) musimy usunąć aby móc kontynuować podróż.

Stwórz swoją bibliotekę i buduj z nami bazę gier


Poruszamy się w nieprzyjaznym i zmieniającym się środowisku. Gdy wpadamy w obszary pozbawione grawitacji, nasz czołg śmiga niczym najlepszy myśliwiec. Gdy mamy możliwość korzystania z przyciągania pojazd porusza się na odnóżach, potrafi również skakać. Jedną z kolejnych umiejętności jest skanowanie, za pomocą którego uruchamiamy przyciski albo hakujemy roboty naprawcze zapewniające odzyskiwanie utraconego w walce pancerza.
Sama mapa składa się z kolejnych killroomów, którym trzeba oddać, że są wykonane z pomysłem i potrafią zaskoczyć. Grunt, na którym przyjdzie się nam poruszać nie zawsze musi być stały – czasami lubi zacząć się poruszać. Ruchome platformy czy taśmy montażowe nagle sunące nam spod nóg w pewnym momencie przestają zaskakiwać. Zawsze jednak trzeba być gotowym na kolejne niespodzianki – ruchome tłoki, piły, eksplodujące kule itp. Studio Two Tribes postarało się, aby maksymalnie wykorzystać każdy możliwy element planszy. Praktycznie wszystko jest ułożone tak, aby jak najbardziej utrudnić poruszanie się i ułatwić przeciwnikom wysłanie naszego pojazdu do krainy wiecznych łowów.
Poziom trudności jest naprawdę wyśrubowany, momentami wręcz przesadzony. Nie ma co liczyć na łatwe przejście żadnego z elementów. Droga do sukcesu będzie usiana wieloma porażkami i prześmiewczymi ekranami informującymi o naszej śmierci. Nie ma co też liczyć na łut szczęścia, sukces gwarantowany jest wyłącznie poprzez mozolną naukę na olbrzymiej ilości błędów. Gra nie wybacza najmniejszej pomyłki, a nagrodą jest przejście dalej. Potyczka już z pierwszym bossem doprowadza do furii. Nie tylko wymaga szybkiego i precyzyjnego operowania padem, ale również zdolności adaptacji, gdyż schemat walki ulega zmianie. Dochodzą nowe elementy – często środowiskowe. W środku walki nagle potrafią pojawić się ściany ognia albo innego rodzaju utrudnienia. To nie jest tylko walka z potężnym przeciwnikiem, ale również ze sobą. Robisz wszystko, aby w pewnym momencie nie cisnąć padem o ścianę. Ach, byłbym zapomniał dodać – jedyny dostępny poziom trudności od początku zabawy to Hard. To chyba jednoznacznie wskazuje na to, z czym mamy do czynienia.

Szukasz drużyny bądź planujesz nabór? Sprawdź wyszukiwarkę drużyn.


Pomimo bardzo wyśrubowanego poziomu trudności, RIVE jest dobrze zaprojektowane. Każda śmierć i każda pomyłka uczy nas czegoś nowego i to wręcz czuć. Każde podejście pokazuje coś innego i dysponując w ten sposób nabytą wiedzą można zauważyć jak nieco łatwiej daje się panować nad sytuacją. Każda próba to milimetr dalej, sekunda dłużej w dość nierównej walce.
Nie trzeba oczywiście chyba podkreślać, jak wielką satysfakcję sprawia progres i kończenie kolejnych etapów. Frustracja rodzi się szybko, ale i równie szybko znika zastępowana chęcią podjęcia kolejnej próby. Na szczęście checkpointy są dość gęsto rozstawione, także nawet wyłączenie konsoli w celu ukojenia nerwów nie spowoduje konieczności mozolnego przebijania się przez ukończone już etapy.
Twórcy na szczęście pomyśleli o pewnych udogodnieniach, które ułatwią zabawę. W trakcie gry możemy natknąć się na miejsca, w których możemy zakupić upgrade’y do naszego pojazdu. Standardowy w takim przypadku osprzęt zwiększający pancerz, czy odległość, z której zbierane są przedmioty ucieszy każdego eksploratora kosmicznych złomowisk. Dodatkiem, który można nabyć jest też uzbrojenie specjalne, które odpalamy osobnym przyciskiem, po zebraniu skrzynek z amunicją specjalną. Mamy tu rakiety samonaprowadzające, fale elektryczności i innego rodzaju przyjemnie obszarowe narzędzia zagłady. Walutą, za którą dokonujemy zakupów są śrubki, które wypadają z pokonanych wrogów. Warto po nie sięgać dość szybko, gdyż równie szybko znikają, co truchła zniszczonych przeciwników.
Podobać się może i powinno wykonanie techniczne. Plansze są wykonane starannie, kolorowo i miło dla oka. Animacja pojazdu i wrogów jest przyjemna, a całość jest zrobiona w nieco retro-komiksowym stylu. Główny bohater potrafi rzucać sucharami, ale generalnie humor w RIVE liczy się na plus. W tle przygrywa dynamiczna i klimatyczna muzyczka, która bardzo cieszy narządy słuchu.

Nie masz z kim grać? Poszukaj partnerów w naszych eventach.


RIVE to kolejna fajna mała produkcja (po Headlanderze) przeznaczona na PS4 i PC, która ląduje w moich rączkach. To taki tytuł, który można pokazać dziecku, by zrozumiało jak kiedyś wyglądały gry i za co je kochaliśmy. Niestety - wymaga anielskiej cierpliwości, nieludzkiej precyzji i wielu, wielu porażek, z których trzeba wyciągać wnioski. Ekstremalnie szybkie potyczki rodzą przypuszczenia, że nieco łatwiej będzie posiadaczom klawiatury i myszy, choć i na padzie gra na pewno jest do opanowania. Na ekranie dzieje się naprawdę dużo i trzeba maksymalnej koncentracji aby nad wszystkim zapanować. RIVE jest świetną produkcją, ale jednocześnie bardzo wymagającą i nie wybaczającą pomyłek, a nawet chwili dekoncentracji. Jest to gra dla osób o stalowych nerwach i ekstremalnie sprawnych palcach. Takich, którzy szukają dużych wyzwań i mocnych wrażeń. I oczekują dużej satysfakcji na koniec.

 

Gra otrzymuje REKOMENDACJĘ!

Graliśmy na PS4
Grę do recenzji udostępnił producent
Fot: Materiały prasowe


Werdykt
oprawa graficzna i dźwiękowa - poziom trudności         
olbrzymia satysfakcja  
+ emocjonująca i wciągająca  

Podobne artykuły

Zombie Night Terror - Recenzja

Zombie Night Terror - Recenzja

Zombie w moim odczuciu są już tematem wyświechtanym do granic możliwości i przyzwoitości. Niemnie...

czytaj więcej
This is the Police - Recenzja

This is the Police - Recenzja

Komisarz policji na brak zajęć narzekać nie może. Jak się okazuje, praca na komisariacie to nie t...

czytaj więcej
Headlander - Recenzja

Headlander - Recenzja

Los ostatniego człowieka w galaktyce nie należy do najłatwiejszych. Nie dość, że budzisz się po n...

czytaj więcej

komentarzy (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany