Artykuły

Recenzja - Collider 2

Zawsze chciałeś/aś wejść w rolę pilota myśliwca rodem z filmów SF ?

Jeśli tak, to ta gra oferuje intensywną i ekscytującą rozgrywkę wprost dla Ciebie, przy której z pewnością i fani wyścigów zręcznościowych poszukujący twardych wyzwań mogą śmiało sięgnąć po tytuł.

Gra The Collider 2 jest arcade’owym dzieckiem Shortbreak Studios, nawiązującym do poprzedniej części. Prowadzimy tu myśliwiec, obserwując go zza silnika, a właściwie dysz i przemieszczamy się przy tym z prędkością na wzór podświetlnej rodem ze Star Wars. Trasy, po których latamy obejmują różnego rodzaju tunele i zwykle cała zabawa polega na dotarciu z punktu A do punktu B.

Większość misji wymaga przede wszystkim dolecenia i samo to wymaga potężnego refleksu we wskazane miejsce w określonym czasie. Z kolei innym razem musimy wyzbierać rozproszone w tunelu artefakty, lub wręcz przeciwnie - niszczymy je. Czasami przyjdzie nam również spotkać się z bossem.  

 

 

Producenci zaprojektowali dla graczy pięćdziesiąt cztery poziomy gry, sześć rodzajów statków do odblokowania oraz tryb survival, w którym możemy konkurować z graczami z całego świata.

The Collider 2 nie może pochwalić się jakąś wymyślną i skomplikowaną fabułą, ale nie jest to problem. Tytuł Shortbreak Studios jest to niezłym zabijaczem czasu, przy którym można się odstresować po ciężkim dniu pracy.

Należy również docenić oprawę graficzną, która z słabszych sprzętów wyciąga już niestety ostatnie soki. Wrażenia z zabawy w The Collider 2 są naprawdę przednie ale czas musi być dawkowany. Jest to spowodowane tym, że raczej nie ma mowy tutaj o maratonach z grą, bo w gruncie rzeczy robimy w koło macieju te same, powtarzające się misje lub z niewielkimi modyfikacjami nie zmieniającymi ich (misji) charakteru. Po prostu po kilku rozgrywkach w naszym kosmicznym statku musimy odsapnąć od nieco kanciastych tekstur.

Tryb VR

Głodnym nowinek technologicznych, pragnę poinformować, że gra wspiera najnowsze zabawki VR. Podczas zabawy w wirtualnej rzeczywistości sterujemy głową, a pad służy wyłącznie do obsługi akceleracji lub kalibracji kamery. Tryb tradycyjnego sterowania klawiaturą oraz myszką, oczywiście ma się nijak do Virtual Reality gdzie doznania i efekty są mocno spotęgowane.

Tryb ten powoduje niewiarygodne poczucie prędkości, które wciąga nas jeszcze bardziej w prawie nie kończącą się rozgrywkę przy udziale dźwięku wybuchów i kolorowych laserów, co niestety dla karku bywa zabójcze.
 

 

The collider 2

Ku końca światła w tunelu

Chyląc się ku końcowi, muszę stwierdzić, że rdzeniem i tożsamością gry jest przede wszystkim odczucie ruchu, olbrzymiej prędkości i dynamiki, które towarzyszą graczowi w każdej sekundzie rozgrywki. The Collider 2 jest wręcz stworzony do krótszych "zasiadów", a dynamika wymaga szybkiego refleksu i umiejętności przewidywania przeszkód na kilka sekund przed ich pojawieniem.

Z fantastycznymi wizualizacjami i kosmicznym otoczeniem SF, The Collider 2 z pewnością przywołuje na myśl topowe tytuły takie jak Mass Effect. Dodatkowo gameplay jest tak samo aktrakcyjny jak wizualizacje, co wraz z stosunkowo niską ceną jest na pewno świetną zaletą ‘drugiej części ‘’zderzacza’’.

Graliśmy na PC

Do recenzji grę udostępnił dystrybubtor

Fot i Vid: mat. prasowe


+ dynamika

+ VR

+ niska cena

- monotonia


  

Podobne artykuły

Recenzja - Battlefleet Gothic: Armada

Recenzja - Battlefleet Gothic: Armada

Porządnego RTS-a osadzonego w czterdziestym pierwszym tysiącleciu nie przypominam sobie od czasu ...

czytaj więcej
Recenzja - Dark Souls III

Recenzja - Dark Souls III

Trzecia część serii Dark Souls ujrzała światło dzienne. Tytuły należące do serii uważane za ...

czytaj więcej
Recenzja - Stories: Path of Destinies

Recenzja - Stories: Path of Destinies

Życie pisze różne scenariusze, a los bywa przewrotny. Co powiecie na to, by wcielić się wł...

czytaj więcej

komentarzy (1)

Pogo3D

10 maja 2016 | 17:24

Szkoda, że nie posiadam żadnego sprzętu VR, chętnie bym to przetestował

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany