Artykuły

Layers of Fear: Inheritance - Recenzja

Krakowski Bloober Team na początku roku uraczył nas bardzo sprawnie wykonaną produkcją Layers of Fear. Ten bardzo klimatyczny i duszny horror, czerpiąc garściami z klasycznych rozwiązań gatunkowych pokazał, że można napędzić pietra za pomocą staromodnych rozwiązań (nasza recenzja znajduje się tutaj). Z krakowskich mgieł dość niespodziewanie wyłonił się dodatek Inheritance i od samego początku zaczął straszyć, choć zapewne nie w taki sposób, jak wszyscy byśmy sobie tego życzyli.
Akcja Inheritance toczy się po wydarzeniach z podstawki. Dorosła już córka szalonego malarza, którego prowadziliśmy w Layers of Fear wraca do rodzinnego domu zwiedzając znane sobie (i nam) pomieszczenia. Podczas podróży wracają wspomnienia bardzo nieszcześliwego dzieciństwa.

Nie masz z kim grać? Poszukaj partnerów w naszych eventach.

 

Zasadniczo co do Inheritance mam dwa zastrzeżenia. Po pierwsze - czas zabawy. Przejście całego dodatku, bez „lizania ścian”, wyszukiwania znajdziek i dodatkowych zadań zajmuje około godziny. Przyznacie, że jest to niewiele. Fabuła tak naprawdę ani nie zdąży się rozkręcić, ani niczego ciekawego opowiedzieć, by się urwać. Drugi zarzut to mało treści. Podczas speedruna tak naprawdę natykamy się na trzy czy cztery zagadki. To również rodzi pytanie, czy nie można było jeszcze nad Inheritance popracować. Większość czasu po prostu chodzimy po znajomych pomieszczeniach i oglądamy wstawki reprezentujące wspomnienia. Ten fakt może nieco tłumaczyć cena – 5 zielonych amerykańskich i może w ogólnym rozrachunku jest to opłacalne, ale mimo wszystko jakieś rozczarowujące wrażenie pozostaje.
Layers of Fear: Inheritance tak naprawdę wygląda na zdekapitowaną część, która odpadła od całości. Producenci zadbali o to, by zachować wszystkie atuty Layers of Fear. Atmosfera i klimat to nadal mocna strona krakowskiej produkcji. Na każdym kroku Inheritance udowadnia jak istotną sprawą jest ścieżka dźwiękowa. Smutne fortepianowe przygrywki, ambientowe stuknięcia i skrzypnięcia – jest niemal idealnie
.


Szukasz drużyny bądź planujesz nabór? Sprawdź wyszukiwarkę drużyn.

Szkoda, że nie przyjrzano się technikaliom. Już pół roku temu na Xboksie gra traciła FPSy, wprowadzając momentami nieprzyjemne dla oka skoki. W Inheritance widzimy dokładnie ten sam pokaz. Gra potrafi zazgrzytać i nie jest to niestety rzadki fenomen.
Layers of Fear to naprawdę kawał dobrej produkcji, odznaczającej się niesamowitą atmosferą, do tego doskonale udźwiękowionej. Inheritance tak naprawdę nie wnosi nic nowego, powiela rozwiązania i niestety również błędy podstawki. DLC jest krótkie, mało treściwe i straszy pustkami. Lepiej ograć zaległości.

 

Graliśmy na Xbox One
Grę do recenzji dostarczył producent
Fot:
 materiały prasowe


Werdykt
+ cena - krótka              
muzyka - mało treściwa
  - skoki FPSów
   
   

Podobne artykuły

Recenzja - Layers of Fear

Recenzja - Layers of Fear

Po niesamowitym sukcesie P.T. tworu wydanego z połączonych sił Hideo Kojimy i Guillermo del Toro ...

czytaj więcej
Kona - Recenzja

Kona - Recenzja

Mamy środek lata, temperatury niemalże tropikalne. Momentami ciężko wytrzymać w murach własnego d...

czytaj więcej
Headlander - Recenzja

Headlander - Recenzja

Los ostatniego człowieka w galaktyce nie należy do najłatwiejszych. Nie dość, że budzisz się po n...

czytaj więcej
Zombie Night Terror - Recenzja

Zombie Night Terror - Recenzja

Zombie w moim odczuciu są już tematem wyświechtanym do granic możliwości i przyzwoitości. Niemnie...

czytaj więcej

komentarzy (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany