Artykuły

Battlefield 1 - recenzja (PC)

Battlefield 1 - kupić, czy nie kupić?

Nie wiem jak Wy, ale przez bardzo długi okres czasu zastanawiałem się czy złożyć preorder na najnowszą produkcję DICE - Battlefield 1. Raz, że cena była mało przystępna, a dwa, że poprzednie gry studia były albo zbugowane, nienadające się do gry (Battlefield4), mało wciągające na dłuższą metę (Battlefront), lub po prostu słabe (Hardline). Ostatnim Battlefieldem przy którym spędziłem mnóstwo czasu i dobrze się bawiłem był Battlefield 3 - moim zdaniem najlepszy z całej serii. Po cichu liczyłem, że może jedynka okaże się tym na co od dłuższego czasu czekam.

Koniec końców zdecydowałem się na zakup. Zapytacie pewnie dlaczego. Kierowała mną tęsknota za moją ulubioną częścią i chyba najważniejszy czynnik, to umiejscowienie najnowszej odsłony w realiach I wojny światowej. DICE odswieżyło w ten sposób serię przełamując trendy współczesności w strzelankach. Co ciekawe wydawca - Electronic Arts bardzo się obawiał, że współczesny nastolatek nie będzie miał pojęcia o tych czasach, przez co Battlefield 1 może zaliczyć porażkę finansową. Tam gdzie EA widziało obawy, ja dostrzegłem szansę. Osobiście kojarzę tylko jeden tytuł, który jest osadzony w tych samych realiach. Oprócz tego dzisiejsza młodzież nawet jeśli nie ma pojęcia o tej wojnie, to przez czystą ciekawość może sięgnąć właśnie po ten tytuł. Dlatego dobrze zrobiona gra może okazać się sukcesem. 

Pierwszy kontakt z Battlefield 1

W sieprniu tego roku DICE udostępniło wersję testową gry - Betę, gdzie mogliśmy zakosztować smaczków tytułu lub przekonać siebie do zakupu. Ja preorder już miałem złożony w tym momencie. Co się okazało? Gra mi się nie spodobała, byłem mocno zawiedziony. Wybrana mapa była jałowa. Dziwnie się strzelało i na niewielkiej mapie znowu było zbyt wiele różnych czołgów (poruszę ten wątek jeszcze raz w dalszej części tekstu). Beta trwała tylko parę dni, a w tamtym okresie też nie bardzo mogłem spędzić wielu godzin żeby się do niej w jakiś sposób przekonać. Okazało się, że beta może grze również zaszkodzić. 

Szukasz drużyny bądź planujesz nabór? Sprawdź wyszukiwarkę drużyn. Najlepsze promocje na Steam

Nadeszła premiera

Mimo negatywnych odczuć z wersji beta Battlefielda 1, postanowiłem poświęcić mu trochę godzin - przecież wydałem na niego trochę grosza. Co się okazało? Gra różni się od tego co ujrzałem w sierpniu. DICE/EA wybrali chyba najgorszą z możliwych map do pokazania w wersji demo. Graficznie i dzwiękowo, gra standardowo dla serii, jest bez zarzutu. Wszystko wygląda ślicznie, dźwięki również potęgują klimat. Niestety pojawiły się bugi, nie jest ich tyle co w Battlefield 4, ale możemy natrafić na błędne tekstury, gdzie będziemy widzieli przez ściany. Irytujące są tekstury widmo, gdzie mając przeciwnika na celowniku oddajemy strzał, a wystrzelone kule zatrzymują się na niewidzialnej przeszkodzie.

Wybór I wojny światowej spowodował zmiany w rozgrywce. Jest dużo mniej sprzętu na polu bitwy. Parę samolotów i czołgów. W BF4 bardzo irytowała mnie liczba rożnego rodzaju pojazdów. Gdzie się nie ruszyłem to był dron, czołg samolot, samochody zdalnie sterowane z ładunkiem wybuchowym. To ma być strzelanka?! W BF1 na szczęście wygląda to znacznie lepiej, jest tego mniej i przyjemniej się gra. Minusem w tej kwestii jest wsparcie ze strony zeppelinów i pancerników na niektórych mapach w poszczególnych trybach. To też można było sobie darować.

Jeśli chodzi o tryby gry, to nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem trybu conquest w serii Battlefield. Uważam ten tryb za chaotyczny i pozbawiony możliwości esportowych. Dla casuali jest jak najbardziej w porządku. Jednak spawnowanie się za plecami rywali jest według mnie słabe i pozbawione sensu. W BF3 najlepszym trybem według mnie był squad rush, czyli zmagania dwóch teamów z określonymi spawnami. DICE/EA powinno mocno przyjrzeć się trybom zaimplementowanym w grach Day of Defeat, Days of War oraz Day of Infamy. Te tryby mają bardzo wielu zwolenników i mogłyby wzbogacić również serię ze stajni EA.

W Battlefield1 jest jeden nowy tryb, który uważam za bardzo sensowny, który mi przypadł do gustu. Mimo, że wymaga dopracowania to ma potencjał. Mowa tu o trybie operacji - serii wycinków mapy z określonymi punktami do przejęcia. Gdy przejmiemy dany sektor, atakujemy dalej. W tym trybie zauważyłem jeden problem. Niektóre mapy są bardzo ciężkie do zdobycia dla teamu atakującego. Nie mówię, że jest to niewykonalne, ale potrzeba bardzo dużo kombinowania i zgrania. Dla dużej rzeszy casuali może to być frustrujące i odpychające. Przydałaby się mała rekonstrukcja w niektórych punktach w celu poprawienia balansu.

Piękne mapy! 

Skoro mowa o mapach, to jest to największy plus nowego Battlefielda. W poprzednich grach DICE brakowało jakiejś kultowej mapy pokroju Metro z Battlefielda 3. W nowym Battlefieldzie mapki wyglądają obłednie. Widać, że są dopracowane, klimatyczne i zaprojektowane z pomysłem. Każda z nich ma sens, od razu wiemy co stanowi nasz cel. Może to być zamek, twierdza, port, ruiny miasta, kościół w ruinie, ufortyfikowane lasy z linia kolejową, czy mała wioska na ważnym szlaku komunikacyjnym.W trakcie poznawania mapki pojawiają się nowe pomysły jak ten cel osiągnąć. Dodatkowo na każdej mapce czuć klimat I wojny światowej. Wszędzie mamy zasieki, okopy, bunkry. Pola bitew są zrównane z ziemią przez ostrzały artyleryjskie, wszędzie leżą wraki dział i czolgów, które jeszcze płoną. Tę wojnę się czuje grając w Battlefielda1!

Szukasz drużyny bądź planujesz nabór? Sprawdź wyszukiwarkę drużyn. Najlepsze promocje na Steam

Widziałem na ulicy gaz...

Nowością w nowej odsłonie serii jest możliwość użycia gazu bojowego. W wielu przypadkach użycie go zmienia znacząco rozgrywkę i jest na pewno elementem taktycznym w miejscach, do których ciężko się dostać. W momencie gdy w naszym rejonie zostanie użyty gaz musimy natychmiast założyć maskę przeciwgazową. Wtedy bardzo wiele się zmienia na polu bitwy. Mając na twarzy maskę nie możemy strzelać z przybliżenia, czyli spada nasza celność przy kontakcie w wrogiem. W takiej sytuacji przewagę zyskuje broń automatyczna. Do dyspozycji mamy również granaty zapalające, które skutecznie wypędzają wrogów z różnych nieprzyjemnych zakamarków. Reszta oręża mimo, że czasami bardzo udziwniona nie przeszkadza mi mimo, że mam świadomość, że była używana w minimalnym stopniu na polach I wojny światowej 

Na koniec jeszcze wspomnę o klasach. Tu nic sie nie zmieniło, są podzielone jak w poprzednich częściach na medyka, szturmowca, żołnierza wsparcia i zwiadowcę (snajpera). Każda z nich jest potrzebna do odniesienia zwycięstwa i tak jak na prawdziwym polu bitwy, każda z nich musi ze sobą współpracować jako drużyna. Na dłuższą metę brak którejś klasy przyczyni się do porażki.

Słowo na koniec

Po rozegraniu wielu godzin w Battlefieldzie 1 mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jest to jeden z najlepszych tytułów z całej serii. Wydając parę groszy fundujemy sobie kawał dobrej zabawy. Może i można było kilka rzeczy zrobić lepiej, jednak nie zmienia to faktu, że jest to bardzo dobra gra, w którą każdy fan strzelanek powinien zagrać.

 

Graliśmy na PC

źródła: https://www.igdb.com/games/battlefield-1/presskit (zdjęcie)


 

Werdykt

Klimat I wojny światowej cena
Grywalność niektóre mapy w operacjach sa malo zbalansowane dla casuali
Klimat Bugi - jest ich mało ale są
Genialne mapy
Gra się przyjemnie (szczgólnie ze znajomymi w jednej drużynie)

Podobne artykuły

Call of Duty 4: Modern Warfare Remastered recenzja

Call of Duty 4: Modern Warfare Remastered recenzja

Był szalony rok 2007. Konsole i komputery otrzymywały kolejne gorące premiery gier. Halo 3, Biosh...

czytaj więcej
Call of Duty: Infinite Warfare - recenzja

Call of Duty: Infinite Warfare - recenzja

Zgodnie z tradycją w okresie jesienno-przedświątecznym na półkach sklepowych pojawiła się ...

czytaj więcej
Replay #4 - Battlefield Hardline

Replay #4 - Battlefield Hardline

Seria(l) Battlefield trwa w najlepsze. Nie tak całkiem dawno studio DICE poinformowało o pracach ...

czytaj więcej
Recenzja - Star Wars Battlefront

Recenzja - Star Wars Battlefront

Star Wars Battlefront od Electronic Arts ukazał się niemal równo przed prem...

czytaj więcej

komentarzy (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany