Artykuły

RPG a sprawa polska

Jak pewnie wszyscy wiedzą, gry fabularne czyli role-playing games powstały w USA w latach siedemdziesiątych XX wieku. Początkowo rozgrywały się w sceneriach malowniczych i w większości sztampowych światów fantasy, ewentualnie w wyobrażonych uniwersach w dalekiej przyszłości. Wraz z rozwojem RPG penetrowało nowe konwencje rozgrywki i pojawiły się gry, których akcja działa się na naszej dobrej, starej Ziemi. Niekoniecznie była ona dokładnie taka, jaką znamy. Najczęściej wzbogacano ją o istoty/zjawiska nadnaturalne, tajne organizacje lub osadzano ją w innym czasie niż XX wiek ale generalnie była to nasza planeta. Na wschodzie była kraje azjatyckie, na zachodzie Ameryka, a na północy Grenlandia (a nie na przykład Północne Pustkowia Chaosu). Szybko pojawiła się kwestia kraju, w którym będzie rozgrywać się akcja przygód. Z uwagi na kraj pochodzenia większości tytułów najczęściej były to Stany Zjednoczone. Dla graczy w Polsce była to sytuacja jak najbardziej do zaakceptowania. W końcu znamy ten kraj bardzo dobrze (a przynajmniej nam się tak wydaje) z filmów, seriali, książek i komiksów. To co dla graczy z Ameryki stanowiło konwencję ich codziennej rzeczywistości na naszym rodzimym poletku zostało tak naprawdę kolejną krainą, do której przenosiły się postacie graczy. Oczywiście od samego początku trwał też transfer w drugą stronę - rozgrywanie gry w Polsce i dostosowywanie jej do naszych realiów. To właśnie arcyciekawe zjawisko skłoniło mnie do kilku refleksji i wspomnień.

Po pierwsze primo - zachodni wydawcy ignorują nasz obszar geograficzny i kulturowy, a jeżeli już coś postanowią napisać w jakimś dodatku do gier to najczęściej osiągają niezamierzony efekt komiczny. Przykładem może być alternatywna rzeczywistość Świata Mroku, gdzie obok nieświadomych śmiertelników żyją wampiry, magowie, wilkołaki i duża ilość innych paskudztw. O naszym regionie jest wspomniane w kontekście "niezliczonych republik bałtyckich". Jak widać problem braku matematyki na maturze dotknął też Amerykanów. Polska znajduje się w "magicznym" wpływie terenów dawnego ZSSR gdzie żyje prastara istota - Baba Jaga, i to ona dyktuje warunki. Z kolei w średniowieczu byliśmy w regionie rządzonym przez wampiry z Transylwanii, których słudzy-ghule zwą się "szlachta". Niekiedy Polska znika z mapy w ogóle (zamiast tego mamy Courts of Wolves sięgające od Besarabii po Litwę).

 

Stwórz swoją bibliotekę i buduj z nami bazę gier. Najlepsze promocje na Steam

 

Po drugie primo - polscy gracze nie gęsi, więc swój kraj znają i dostosowują grę do naszej kultury, niekiedy w bardzo interesujący i zabawny sposób. Do Shadowruna - hybrydy cyberpunka i fantasy, gdzie oprócz droidów, hakerów i napakowanych cyberwszczepami killerów mamy też magów,szamanów, elfy i smoki, powstał na łamach jednego z czasopism opis Polski w 2085 (bodajże) roku, gdzie częścią kraju rządzi Smok Wawelski, mosty buduje firma Troll-Bud, a na ulicach żebrzą rumuńskie orki. Ponieważ istniały dodatki do gry Wampir typu Chicago by Night czy Berlin by Night powstały opisy Warszawy Nocą czy Łodzi Nocą. Przy okazji trwały dyskusje typu: "jeśli w amerykańskich miastach jeden wampir przypada na 100 tys. mieszkańców to w polskich ile ich będzie?"

Horror w konwencji Zewu Cthulhu miał polski Wydział X czyli jednostkę UB zajmującą się wyjaśnianiem zjawisk nadnaturalnych zjawisk. Innymi słowy, Archiwum X w stalinowskiej Polsce. Oczywiście wymieniam tylko te wykwity twórczości z którymi można bylo zapoznać się powszechnie, na łamach erpegowej prasy. Sądzę, że większość MG ma na swoim koncie jakieś twórcze przeniesienia miejsca akcji zachodnich gier na nasze poletko. Prywatnie najbardziej wspominam Cyberpunk 2020 rozgrywający się w Łodzi przyszłości. Wizja miasta-molocha przekształconego z dobrze nam znanej nam metropolii była naprawdę wciągająca i przemawiała do wyobraźni bardziej niż jakiś Sprawl-Ciąg czy Chiba City.

To tyle na dziś z mojej strony. A jakie Wy macie doświadczenia z przenoszeniem akcji gier do Polski?

Podobne artykuły

Gry fabularne dla początkujących - część I

Gry fabularne dla początkujących - część I

  Gry fabularne (Role-Playing Games) to forma rozrywki wymyślona w latach siedemdzie...

czytaj więcej
Gry fabularne dla początkujących - część II: W co grać?

Gry fabularne dla początkujących - część II: W co grać?

Gra fabularna ma formę z reguły dość grubej książki zawierającej opis sposobów tworzenia p...

czytaj więcej

komentarzy (1)

Pogo3D

12 grudnia 2016 | 14:47

W rozgrywce w Cyberpunka drużyna trafiła na koncert Disco-Polo odbywający się na jednej z kujawskich wsi. Za kulisami miał odbyć się duży handel nielegalnym softem i środkami odurzającymi. Skończyło się wielką jatką na scenie ;) A drugie wspomnienie - futurystyczna Łódź, jeden z lokali na Bałutach, moja postać nie spodobała się towarzystwu, co skończyło się demolką całego lokalu i skutecznym i niemal cudownym ostrzałem zza baru. Good Times, Good Times.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany